Twoja strona nie zarabia na Ciebie?
Pomogę Ci to zmienić!
Strony internetowe muszą zarabiać inaczej to tylko wpis na wizytówce.
Strona powinna skutecznie zdobywać klienta.
Pozycjonowanie lokalne oparte na danych, których nikt inny nie ma
Prowadzę piętnaście serwisów w dziesięciu branżach i mam dostęp do ich danych z Google Search Console — w ostatnim kwartale 414 303 wyświetlenia. Dzięki temu wiem, ile osób w Twoim mieście szuka konkretnej usługi i które z tych zapytań nie trafiają dziś do nikogo. Mogę Ci to powiedzieć na pierwszej rozmowie, zanim cokolwiek podpiszesz. Pracuję w województwach śląskim, łódzkim i małopolskim.
Zadaj każdemu wykonawcy jedno pytanie
Zanim wybierzesz kogokolwiek — mnie włącznie — zapytaj: ile osób w moim mieście szuka miesięcznie tego, co sprzedaję?
Sprawdziłem strony wszystkich podmiotów, które wyświetlają się dziś na frazy o pozycjonowaniu w największych miastach regionu. Każda ma od dwóch do trzech tysięcy słów. Liczb dotyczących rynku klienta nie ma na żadnej z nich. Są za to liczby o tym, ile osób szuka agencji SEO — czyli o ich własnym rynku.
Przykłady fraz lokalnych, które podają, są wymyślone na potrzeby tekstu i nie towarzyszy im żaden pomiar. Wszyscy deklarują, że przeanalizują Twoją branżę — w czasie przyszłym, po podpisaniu umowy.
Ja mogę tę liczbę podać wcześniej, bo już ją mam. Nie dla wszystkich branż i nie dla wszystkich miast, ale dla większości tych, które obsługuję w tym regionie.
Ile naprawdę warta jest pozycja w Google
Cała branża sprzedaje „wysokie pozycje” i „TOP10″. Prawie nikt nie mówi, ile te pozycje są warte, bo ta liczba psuje sprzedaż.
| Pozycja | Klikalność | Na 1 000 wyświetleń wchodzi |
|---|---|---|
| 1–3 | 10,77% | 108 osób |
| 4–10 | 1,94% | 19 osób |
| 11–20 | 0,44% | 4 osoby |
| 21 i dalej | 0,08% | mniej niż 1 osoba |
Różnica między pierwszą trójką a pozycją ósmą to pięć i pół raza. Między pierwszą trójką a piętnastą — dwadzieścia cztery razy.
Dlatego awans z dwudziestej na ósmą wygląda w raporcie jak sukces, a w telefonie oznacza dwa połączenia więcej w miesiącu. I dlatego nie sprzedaję pakietów na dwadzieścia fraz: cel to pierwsza trójka na wąskim zestawie zapytań albo nic. Pełne dane, rozbicie na branże i metodologia są w raporcie ile warta jest pozycja w Google.
Wyświetlenia to nie jest waluta
Najczęstsza sytuacja, z jaką się spotykam: właściciel wchodzi do statystyk, widzi kilka tysięcy wyświetleń miesięcznie i przyjmuje, że strona pracuje. Skoro coś się dzieje, trzeba tylko dać temu czas.
Dwie liczby z moich danych, które to podważają.
Pierwsza: 88 procent. Tyle adresów w serwisach, do których mam dostęp, ma wyświetlenia i zero kliknięć. Ponad czterdzieści dwa tysiące wyświetleń w jednym kwartale, które nie zamieniły się w ani jedno wejście.
Druga: 19 412 i osiem. Tyle wyświetleń i tyle kliknięć zebrała w kwartale jedna z kategorii usług technicznych w moim portfelu. Średnia pozycja: dwudziesta czwarta. Popyt ogromny, wykorzystanie zerowe.
Dla porównania: inna kategoria z niemal identyczną liczbą wyświetleń, ale siedząca na pozycji piątej, zebrała w tym samym czasie prawie dwa tysiące wejść. Ta sama liczba wyświetleń, dwustukrotnie inny wynik.
Jak to wygląda na konkretnej frazie
W moim portfelu są dwa serwisy z tej samej mikrobranży usługowej, konkurujące o dokładnie to samo zapytanie z nazwą miasta. Jedno miasto, jedna fraza, ten sam popyt, ten sam kwartał.
- Serwis na pozycji 4,1 — 70 kliknięć
- Serwis na pozycji 12,0 — 6 kliknięć
Jedenaście razy różnicy. Żaden nie wydał złotówki na reklamę. Cała różnica bierze się z tego, która strona lepiej odpowiada na pytanie.
Gdzie pracuję i dlaczego to akurat te miejsca
Obsługuję trzy województwa: śląskie, łódzkie i małopolskie. Ale nie udaję, że wszędzie jestem tak samo skuteczny — dane pokazują, gdzie mam realny dorobek.
| Ośrodek | Wyświetleń | Kliknięć | Serwisów |
|---|---|---|---|
| Częstochowa i powiat | 27 348 | 239 | 13 |
| Łódź i aglomeracja | 7 889 | 127 | 13 |
| Radomsko i powiat | 4 019 | 30 | 8 |
| Piotrków, Bełchatów, Tomaszów | 2 542 | 6 | 7 |
| Lubliniec, Kłobuck, Zawiercie | 1 897 | 10 | 6 |
Najmocniejsze rynki, na których pracuję na co dzień: Częstochowa i Radomsko. Do obu i do miejscowości pomiędzy dojeżdżam regularnie, więc spotkanie u Ciebie w firmie przed rozpoczęciem współpracy jest normalną częścią procesu, a nie płatnym dodatkiem.
Cała branża powtarza, że lokalizacja wykonawcy nie ma znaczenia. Przy sklepie internetowym to prawda. Ale jeśli sprzedajesz coś, co trzeba zobaczyć — plac, halę, park maszynowy, zakres wykonanych robót — to człowiek, który tego nie widział, napisze o tym ogólniki. Ogólniki nie wchodzą dziś do pierwszej trójki, bo nie wnoszą niczego, czego nie ma u konkurencji.
Dla kogo to działa najlepiej
Z danych, które zbieram, największy niewykorzystany popyt w regionie mają cztery obszary:
Wynajem sprzętu i prace na wysokości. Zwyżki, podnośniki koszowe, prace elewacyjne, serwis instalacji fotowoltaicznych. 101 zapytań i 9 487 wyświetleń kwartalnie przy średniej pozycji 19,8. Największa pula bez obsadzonej pierwszej trójki w całym zbiorze.
Usługi budowlane i ziemne. Roboty ziemne, niwelacja, stabilizacja gruntu, kostka brukowa, posadzki. 87 zapytań i 3 142 wyświetlenia, tylko osiem fraz w pierwszej dziesiątce. Klient szuka lokalnie i decyduje szybko, a strony wykonawców to w większości wizytówki sprzed kilku lat.
Szkolenia i kursy. Tu mam najmocniejszy dowód w portfelu: dwa serwisy w tej samej branży, jeden publikuje treść o zmianach w przepisach i ma z niej połowę ruchu całego serwisu, drugi tego nie robi i ma pięć razy mniej kliknięć.
Wypożyczalnie i wąskie usługi lokalne. Model, w którym najszybciej wchodzi się do pierwszej trójki, bo konkurencja jest słaba, a intencja klienta jednoznaczna.
Jeśli Twojej branży tu nie ma, to nie znaczy, że nie ma popytu — znaczy, że jeszcze go nie zmierzyłem. Mogę to zrobić na Twoich danych w kilka dni.
Jak wygląda praca
Zaczynam od Twoich danych, nie od oferty. Podłączam się do Search Console albo proszę o eksport z trzech miesięcy. Bez tego każdy, kto składa Ci ofertę, zgaduje — łącznie ze mną.
Wypisuję frazy w strefie zdobywalnej. Zapytania z realnym popytem, na których siedzisz między piątą a dwudziestą pozycją. W moim portfelu takich fraz jest 134 i dają 27 553 wyświetlenia kwartalnie, z których prawie nikt nie klika.
Wybieramy wąski zestaw. Pięć do ośmiu fraz do pierwszej trójki. Mówię wprost, których nie da się ruszyć i dlaczego.
Robotę wykonuję sam. Bez podwykonawców i bez przekazywania tematu dalej.
Efekt mierzymy w kliknięciach. Jeśli pozycja wzrosła, a kliknięć nie ma, mówię o tym zamiast pokazać ładniejszy wykres.
Czego nie robię
Krócej niż lista usług i zwykle bardziej użyteczne przy wyborze wykonawcy.
Nie gwarantuję pozycji. Nikt uczciwy nie może, bo nikt nie kontroluje algorytmu Google. Każdy, kto gwarantuje, albo zabezpiecza się drobnym drukiem, albo wybiera frazy tak łatwe, że i tak niczego nie zmienią.
Nie sprzedaję pakietów na dwadzieścia fraz. Z tabeli wyżej wynika, dlaczego: dwadzieścia pozycji w okolicach dziesiątej wygląda dobrze w raporcie i nie zmienia niczego w telefonie. Ta sama praca skupiona na pięciu frazach daje pierwszą trójkę i pięciokrotnie więcej wejść.
Nie kupuję linków w systemach wymiany. Po kolejnych aktualizacjach antyspamowych Google to jest ryzyko przerzucane na klienta, który zwykle nawet nie wie, że je ponosi.
Nie buduję czterdziestu podstron na czterdzieści miast. Sprawdziłem ten model na własnej stronie: 88 procent adresów skończyło z zerem kliknięć. To model, który mnoży autorytet — jeśli go nie masz, mnożysz przez zero i dodatkowo narażasz się na filtr.
Nie publikuję danych klientów. Zestawienia są zbiorcze, bez nazw i adresów, a branże wrażliwe nie wchodzą do nich w ogóle.
Nie biorę projektów, o których wiem, że ich nie dowiozę. Powiem to na pierwszej rozmowie i wskażę, czego szukać.
Co się dzieje w pierwszych trzech miesiącach
Tydzień 1–2. Dostęp do danych i analiza. Wynik to lista Twoich fraz w trzech grupach: stoisz dobrze, do zdobycia, nie do ruszenia. Trzecia grupa jest równie ważna jak druga, bo pokazuje, gdzie nie wydawać pieniędzy.
Tydzień 3–6. Praca na wybranym zestawie. Treść odpowiadająca na zapytanie, struktura, dane strukturalne, wydajność, wizytówka w Mapach. Jeśli byliśmy na spotkaniu u Ciebie, na tym etapie wykorzystuję to, co zobaczyłem — bo tego konkurencja nie ma.
Tydzień 7–12. Pierwsze ruchy w pozycjach i weryfikacja założeń. Jeśli fraza rusza, dokładamy. Jeśli stoi mimo poprawnie wykonanej pracy, mówię o tym i zmieniamy cel, zamiast twierdzić, że trzeba jeszcze poczekać.
Po trzech miesiącach powinieneś wiedzieć dwie rzeczy: ile fraz weszło do pierwszej trójki i ile kliknięć z tego wyszło. Jeśli obie są zerowe, to jest informacja, a nie powód do przedłużania umowy.
Kto to prowadzi
Sebastian Bergier, w branży od 2009 roku. Pracuję sam — nie ma zespołu, opiekuna klienta ani przekazywania tematu dalej. Rozmawiasz z osobą, która wykonuje pracę.
Na plus: nie ma warstwy pośredniej między tym, co ustalimy, a tym, co dzieje się na stronie, i nie ma na kogo zrzucić odpowiedzialności. Na minus: nie obsłużę trzydziestu klientów naraz i nie wezmę projektu wymagającego równolegle SEO, kampanii reklamowych, UX i programowania. Jeśli tego szukasz, powiem to na pierwszej rozmowie, a nie w czwartym miesiącu.
Wszystkie liczby, które podaję na tej stronie, pochodzą z serwisów, które prowadzę. Publikuję je co kwartał w dziale dane — zbiorczo, bez nazw firm, bez adresów stron i z pominięciem branż, w których reklama jest ograniczona. Dane pojedynczego klienta pokazuję wyłącznie jemu.
Ile to kosztuje
Rynkowe widełki na 2026 rok: pozycjonowanie lokalne 800–2 500 zł netto miesięcznie, audyt jednorazowy 500–5 000 zł, konsultacja 200–600 zł za godzinę. Prawie nikt nie podaje ich u siebie.
- Audyt widoczności — 500zł netto, jednorazowo, z omówieniem w cenie
- Prowadzenie — cena 1000 zł netto miesięcznie, zakres po audycie
- Pierwsza rozmowa — bezpłatnie, bez oferty na siłę
Rozliczam się przez Useme: dostajesz fakturę VAT wystawianą przez platformę i księgujesz ją jak każdą inną fakturę kosztową. Płatność jest zabezpieczona depozytem — środki trafiają na rachunek platformy przed startem prac. Bez umowy terminowej i bez okresu wypowiedzenia.
Najczęstsze pytania
Ile trwa, zanim zobaczę efekt?
Z pozycji ósmej do pierwszej trójki zwykle sześć do dwunastu tygodni. Z trzydziestej — kilka miesięcy, a czasem taniej wychodzi zbudować stronę od nowa. Powiem to po audycie, na Twoich danych, a nie widełkami.
Czy gwarantujesz pozycje?
Nie i nikt uczciwy nie może, bo nikt nie kontroluje algorytmu Google. Gwarantuję zakres pracy i pokazanie wyniku w kliknięciach, także wtedy, gdy wynik będzie słaby.
Mam już agencję. Jest sens rozmawiać?
Tak, jeśli chcesz sprawdzić, czy to, za co płacisz, przekłada się na wejścia. Jeśli okaże się, że agencja robi dobrą robotę, powiem to i nie będę Cię przekonywał do zmiany.
Czy moje dane trafią na Twoją stronę?
Nie. Zestawienia są zbiorcze, z minimum trzech serwisów, bez nazw i adresów, z pominięciem branż wrażliwych. Twoje dane zobaczysz tylko Ty — a jeśli nie chcesz, żeby Twój serwis trafił nawet do puli zbiorczej, wystarczy powiedzieć.
Pracujesz poza tymi trzema województwami?
Zdalnie w całej Polsce. Różnica polega tylko na tym, że spotkania na miejscu proponuję tam, gdzie faktycznie dojeżdżam.
Zacznij od liczb
Napisz albo zadzwoń. Wystarczy adres strony i jedno zdanie o tym, co sprzedajesz. Na pierwszej rozmowie powiem, ile osób w Twoim mieście szuka miesięcznie Twojej usługi i gdzie w tych wynikach dziś jesteś.
Jeśli okaże się, że stoisz dobrze — powiem to i na tym skończymy.
Treści oraz grafika na tej stronie powstały przy pomocy AI (została wygenerowana za pomocą sztucznej inteligencji)
Treści oraz grafika na tej stronie powstały przy pomocy AI (została wygenerowana za pomocą sztucznej inteligencji)
Co robię a czego nie!
Pozycjonowanie stron w Łodzi — od czego zaczynam
Zaczynam od crawla całej domeny i danych z Google Search Console. W łódzkich firmach, które do mnie trafiają, blokada prawie nigdy nie jest jedna — nakłada się kilka warstw naraz.
Najczęstsza: kilkanaście podstron tej samej domeny konkuruje o to samo zapytanie i żadna nie wchodzi wysoko. Druga: część adresów nie ma ani jednego linku wewnętrznego, więc Googlebot praktycznie ich nie odwiedza. Trzecia: strona odpowiada wolno, bo pod spodem pracuje kilkanaście wtyczek dokładanych przez lata i nikt ich nigdy nie przejrzał. Żadnej z tych rzeczy nie widać z zewnątrz i żadnej nie naprawia dopisanie kolejnego tekstu.
W Łodzi to szczególnie kosztowne, bo konkurencja na frazach usługowych jest starsza i lepiej ulinkowana od Ciebie. Nadrabia się nie objętością treści, tylko usunięciem tego, co blokuje tę, którą już masz.
W praktyce oznacza to:
– Crawl domeny i przypisanie jednej frazy do jednej podstrony — koniec sytuacji, w której trzy adresy konkurują ze sobą
– Konsolidacja albo usunięcie podstron, które zbierają wyświetlenia i nie zbierają kliknięć
– Przebudowa linkowania wewnętrznego — każda ważna podstrona musi mieć ścieżkę z menu albo stopki, nie tylko z jednego akapitu w środku tekstu
– Wizytówka Google, dane strukturalne i spójne dane firmy w katalogach — przy usłudze lokalnej w Łodzi to bywa pierwsze źródło telefonów, wcześniej niż sama strona
– Treść odpowiadająca na jedno konkretne pytanie klienta, w formie, z której da się wyciągnąć odpowiedź — także przez ChatGPT, Gemini czy AI Overviews

Skąd wiem, co się dzieje na łódzkim rynku
W branży od 2009 roku. Zaczynałem od statycznego HTML-a dla lokalnego producenta mebli, dziś prowadzę kilkanaście serwisów w kilkunastu branżach i mam dostęp do ich danych z Search Console.
To jedyny powód, dla którego mogę powiedzieć Ci coś o łódzkim rynku przed rozmową, a nie po podpisaniu umowy. Nie znam Twojej branży z raportu branżowego — znam ją stamtąd, gdzie widać, ile realnie osób w tym mieście wpisuje daną frazę i kto dziś na nią odpowiada.
Pracuję w Łodzi i w miastach wokół niej: Pabianicach, Zgierzu, Aleksandrowie i Konstantynowie. Do każdego z nich dojeżdżam, więc spotkanie u Ciebie w firmie przed ustaleniami jest normalną częścią pracy, a nie płatnym dodatkiem.
W czym i jak pomagam?
Strony internetowe Łódź — kiedy warto budować od nowa
Nie każdą stronę opłaca się pozycjonować. Czasem taniej wychodzi zbudować ją od zera i powiem Ci to, zanim weźmiesz się za optymalizację czegoś, co tego nie udźwignie.
Przesłanki, przy których rekomenduję przebudowę są konkretne: adresy podstron nie mają żadnej struktury i wszystko wisi w jednym katalogu, motyw nie pozwala zmienić nagłówków bez wchodzenia w kod, albo na telefonie trzeba powiększać ekran, żeby kliknąć numer. Przy takim stanie każda godzina włożona w treść jest z góry wliczona w straty.
Buduję na WordPressie: poprawna struktura nagłówków, dane strukturalne i przekierowania przygotowane przed migracją, a nie po niej. Przenosiny to moment, w którym najłatwiej stracić to, co już masz — dlatego mapa przekierowań powstaje wcześniej i jest sprawdzana potem, adres po adresie.

Jeśli Twoja obecna strona jest technicznie sprawna, powiem to i nie sprzedam Ci przebudowy. Zdarza się to częściej, niż wynikałoby z ofert, które dostajesz — spora część łódzkich stron nie potrzebuje nowego projektu, tylko uporządkowania tego, co już na nich jest.

SEO lokalne w Łodzi — jak to działa w praktyce
Zapytanie z nazwą miasta wygląda w wynikach zupełnie inaczej niż ogólne. Nad wynikami organicznymi stoją zwykle trzy wizytówki z Map i to one zbierają telefony, zanim ktokolwiek zjedzie niżej. Dlatego przy usłudze lokalnej zaczynam od wizytówki, a dopiero potem od strony.
W praktyce oznacza to: poprawnie dobrane kategorie w profilu firmy, zdjęcia z realnych realizacji zamiast stocków, aktualne godziny, odpowiedzi na opinie i te same dane firmy — nazwa, adres, telefon — wszędzie tam, gdzie się pojawiasz. Rozjazd w samym numerze telefonu między stroną a wizytówką potrafi kosztować więcej niż brak jednego artykułu.
Drugi element to sama strona: jedna sensowna podstrona dla usługi, którą naprawdę sprzedajesz, zamiast kompletu wygenerowanego pod kolejne dzielnice i miejscowości.
Łódź jest pod tym względem specyficzna, bo aglomeracja przechodzi płynnie w Pabianice, Zgierz i Aleksandrów, a klient szukający wykonawcy nie myśli granicami administracyjnymi. Jedna dobrze zbudowana strona obsługuje ten obszar lepiej niż dwadzieścia podstron z podmienioną nazwą — i nie naraża domeny na to, że Google uzna je za strony przelotowe.
Szybkość i wersja mobilna
Zapytania lokalne to prawie w całości ruch z telefonu. W największym projekcie, jaki prowadzę, cztery na pięć kliknięć przychodzi z urządzeń mobilnych — i to jest liczba, która ustawia kolejność prac technicznych, a nie to, jak strona wygląda na dużym ekranie.
Sprawdzam więc rzeczy, które widać dopiero na małym ekranie: czy numer telefonu da się kliknąć bez powiększania, czy formularz mieści się bez przewijania w bok, czy pierwszy ekran zdąży się załadować, zanim ktoś wróci do wyników. Człowiek szukający wykonawcy w Łodzi ma pod ręką kolejne trzy wyniki i korzysta z nich po dwóch sekundach, nie po dziesięciu.

To nie jest kosmetyka. Czas odpowiedzi serwera przekłada się bezpośrednio na Core Web Vitals, a te na pozycję — ale przede wszystkim na to, czy ktokolwiek doczeka do momentu, w którym zobaczy, co sprzedajesz.

Kiedy reklama ma sens zamiast SEO
Nie każdemu sprzedaję pozycjonowanie. Są sytuacje, w których uczciwiej jest powiedzieć: wydaj te pieniądze w Google Ads.
Widzę trzy takie najczęściej. Sprzedajesz coś sezonowego i potrzebujesz ruchu w konkretnym tygodniu, a nie za pół roku. Dopiero startujesz i chcesz sprawdzić, czy na Twoją usługę w Łodzi jest popyt, zanim zainwestujesz w treść. Albo Twoja główna fraza jest obsadzona przez podmioty, których w rozsądnym budżecie nie przeskoczysz — wtedy SEO zbuduje widoczność obok niej, ale telefon w najbliższych miesiącach zadzwoni z reklamy.
Te kanały się nie wykluczają. Różnią się tym, że reklama znika w dniu wyłączenia budżetu, a pozycja zostaje — z tą różnicą, że pozycji nie da się włączyć w poniedziałek.
Jeśli Twoja sytuacja to jeden z tych trzech przypadków, powiem to na pierwszej rozmowie. Prowadzenie kampanii reklamowych nie jest moją usługą i nie będę udawał, że jest — wskażę, czego szukać i na co uważać przy wyborze wykonawcy.
Oferta
Strony i sklepy internetowe (nowe i modernizowane)
Strona internetowa
- Wizytówka w Google moja firma
- Aktualizacje motywy i wtyczek przez rok
- Strona zoptymalizowana na 3 frazy kluczowe lokalne
- Zabezpieczenie przed hakerami
Strona internetowa + blog
- Wszystko co w pakiecie strona internetowa
- Blog tematyczny z wpisami, kategoriami
- 2 wpisy generowane za pomocą AI i moderowane przez właściciela strony internetowej
Strona internetowa + sklep (lub system rezerwacji)
- Wszystko co w pakiecie strona internetowa
- Sklep e-commerce na silniku WooCommerce (bezpłatnym)
- 3 produkty dodane do sklepu
SEO i reklama w Google ADS
Audyt SEO
- Audyt w formie wideo
- Lista rzeczy do poprawy na stronie
- Szczegółowe informacje o stanie strony: błędy, wydajność, emulator crawlera
- Wsparcie przy wdrażaniu poprawek
Prowadzenie strony internetowej
- Pozycjonowanie lokalne lub ogólnokrajowe
- Faktura wystawiona po osiągnięciu efektu
- Nie ponosisz kosztów do momentu uzyskania efektu
- Proces odbywa się praktycznie bez Twojego zaangażowania
Kamapania reklamowa Google ADS
- Research słów kluczowych
- Budowa kampanii ADS
- Monitorowanie efektów i optymalizacja kampanii
Moje portfolio
Ostatnie realizacje















