Treści oraz grafika na tej stronie powstała przy pomocy AI (została wygenerowana za pomocą sztucznej inteligencji)
Pozycjonowanie stron Radomsko — jedyny rosnący rynek

Pozycjonowanie stron w Radomsku — jedyny rosnący rynek w regionie
Zapytania o pozycjonowanie w Radomsku wzrosły w ostatnim kwartale o ponad dwieście pięćdziesiąt, podczas gdy w całym regionie ta sama kategoria straciła osiemset pięćdziesiąt. To jedyna fraza w badaniu, którą prowadziłem dla trzech województw, z wyraźnym wzrostem — i jednocześnie ta o najniższej trudności. Jestem stąd, więc spotkanie u Ciebie w firmie jest kwestią godzin, nie tygodnia.
Rynek w Radomsku rośnie, kiedy sąsiedzi tracą
Zrobiłem badanie fraz dla całego obszaru, który obsługuję. Wynik był jednoznaczny w jedną stronę: prawie wszystko spada. Częstochowa straciła w kwartale 850 wyszukań, poszczególne frazy po −270, −130, −100, −90.
Rosną dokładnie trzy pozycje w całym zestawieniu. Największa z nich to „pozycjonowanie radomsko” ze wzrostem o 250 wyszukań kwartalnie.
Do tego ta sama fraza ma najniższą trudność w całym badaniu — 19,06, przy 23–28 dla Częstochowy i znacznie wyższej dla Łodzi, gdzie na frazach miastowych stoi siedem agencji ogólnopolskich z domenami sprzed dwudziestu lat.
Rynek jest mały: około 170 wyszukań miesięcznie w całym klastrze. Nie ukrywam tego i nie zamierzam robić z Radomska rynku, którym nie jest. Ale to jest rynek rosnący, najłatwiejszy w regionie i taki, w którym nie konkurujesz z zespołem stu siedemdziesięciu osób z Poznania.
Co wiem o radomszczańskim rynku, czego nie wie nikt inny
Prowadzę piętnaście serwisów w dziesięciu branżach. Osiem z nich wyświetla się na zapytania z Radomska i powiatu radomszczańskiego — łącznie 117 zapytań i 4 019 wyświetleń kwartalnie, z najlepszą pozycją 1,0.
To oznacza, że nie muszę zgadywać, ile osób w tym mieście szuka usług budowlanych, wynajmu sprzętu czy szkoleń. Widzę to w danych, co miesiąc, w kilku branżach naraz.
Dwa przykłady z tych danych, które dotyczą firm z okolicy:
- zapytania o wynajem zwyżki w Radomsku generują ponad dwieście pięćdziesiąt wyświetleń kwartalnie, przy średniej pozycji piętnastej — czyli w przedziale, gdzie klika mniej niż pół procenta ludzi,
- klaster robót ziemnych i prac brukarskich w powiecie daje kilkaset wyświetleń, z pozycjami między dwudziestą a trzydziestą.
Popyt istnieje i jest mierzalny. Pozycje są takie, że nikt z niego nie korzysta. Rozbicie na kategorie jest w raporcie o popycie na roboty ziemne i prace brukarskie.
Dlaczego pozycja szósta w Radomsku to za mało
W małym mieście łatwo uwierzyć, że skoro strona jest „gdzieś na pierwszej stronie”, to wystarczy. Liczby mówią co innego.
Poniższa tabela to mój własny pomiar na piętnastu serwisach: 414 303 wyświetlenia w trzy miesiące.
| Pozycja | Klikalność | Na 1 000 wyświetleń wchodzi |
|---|---|---|
| 1–3 | 10,77% | 108 osób |
| 4–10 | 1,94% | 19 osób |
| 11–20 | 0,44% | 4 osoby |
| 21 i dalej | 0,08% | mniej niż 1 osoba |
W mieście wielkości Radomska ta różnica boli bardziej niż w Warszawie, nie mniej. Przy małym wolumenie pierwsza trójka to jedyne miejsce, w którym cokolwiek się dzieje — bo dziesięć procent z małej liczby to jeszcze coś, a pół procenta z małej liczby to zero.
Mam na to twardy dowód z własnego podwórka. W jednym z serwisów, które prowadzę, fraza lokalna z pozycji 1,2 wygenerowała w kwartale zero kliknięć, bo miała sto piętnaście wyświetleń. Pierwsze miejsce nie ratuje frazy bez wolumenu. Dlatego wybór fraz w małym mieście jest ważniejszy niż w dużym — pomyłka kosztuje cały budżet. Pełna metodologia pomiaru jest w raporcie ile warta jest pozycja w Google.
Jestem stąd. To nie jest hasło marketingowe
Baza: Łódź. Do Radomska i po powiecie jeżdżę na co dzień, nie „w razie potrzeby”. Spotkanie u Ciebie w firmie umawiam na ten sam albo następny dzień.
Cała branża powtarza, że lokalizacja wykonawcy nie ma znaczenia, bo wszystko robi się zdalnie. Agencja z Poznania czy Krakowa musi tak pisać, bo nie przyjedzie. Przy sklepie internetowym to faktycznie prawda.
Ale w Radomsku i okolicy większość firm sprzedaje rzecz fizyczną: plac, halę, sprzęt, zakres wykonanych robót. Człowiek, który tego nie widział, napisze o tym ogólniki. A ogólniki nie wchodzą do pierwszej trójki, bo nie wnoszą niczego, czego nie ma u konkurencji. Godzina na Twoim placu daje mi więcej materiału niż trzy rozmowy na Teamsie.
Obsługuję Radomsko i powiat radomszczański, a także Pajęczno, Przedbórz, Kamieńsk i Kłomnice. Poza tym pracuję w trzech województwach: łódzkim, śląskim i małopolskim.
Co mały rynek zmienia w doborze fraz
W dużym mieście pomyłka w doborze fraz kosztuje część budżetu. W Radomsku kosztuje całość, bo drugiej szansy w tym samym kwartale nie ma. Trzy zasady, których się trzymam:
Sprawdzam wolumen przed pozycją, nie po. Fraza „usługa plus Radomsko” brzmi dobrze w ofercie i bywa warta zero, bo wpisuje ją pięć osób miesięcznie. Przed rozpoczęciem pracy chcę wiedzieć, ile razy dane zapytanie faktycznie się pojawiło — nie ile wynosi szacunek z narzędzia, tylko ile wyświetleń wygenerowało w serwisach, do których mam dostęp.
Liczę powiat, nie miasto. W Radomsku samo miasto często nie daje wolumenu, ale powiat już tak. Dlatego patrzę na cały obszar: Pajęczno, Przedbórz, Kamieńsk, Kłomnice, Gidle, Żytno. Mam w portfelu przykład miejscowości poniżej pięciu tysięcy mieszkańców, w której fraza usługowa stoi na pozycji 1,5 i realnie przynosi wejścia. Małe miejscowości bywają łatwiejsze niż miasto powiatowe, bo nikt się nimi nie zajmuje.
Nie rozpraszam się na dwadzieścia fraz. Przy stu siedemdziesięciu wyszukaniach miesięcznie w całym klastrze rozdzielenie pracy na dwadzieścia zapytań daje dwadzieścia pozycji w okolicach dziesiątej i zero telefonów. Pięć fraz w pierwszej trójce to jedyna konfiguracja, która w tej skali cokolwiek zmienia.
Co się dzieje w pierwszych trzech miesiącach
Tydzień 1–2. Dostęp do Search Console i analiza. Wynik to lista fraz w trzech grupach: dobre, do zdobycia i nie do ruszenia. Trzecia grupa jest w małym mieście najważniejsza, bo pokazuje, gdzie nie wydawać pieniędzy.
Tydzień 3–6. Praca na wybranym zestawie: przepisanie treści pod realne zapytania, nagłówki, dane strukturalne, wydajność, wizytówka w Mapach Google. Jeśli byłem u Ciebie na miejscu — wykorzystuję to, co zobaczyłem, bo tego konkurencja nie ma.
Tydzień 7–12. Pierwsze ruchy w pozycjach i weryfikacja założeń. Jeśli fraza rusza, dokładamy. Jeśli stoi mimo poprawnie wykonanej pracy, mówię o tym i zmieniamy cel, zamiast twierdzić, że trzeba jeszcze poczekać.
Jak wygląda praca
Zaczynam od Twoich danych, nie od oferty. Podłączam się do Google Search Console albo proszę o eksport z trzech miesięcy. Bez tego każdy, kto składa Ci ofertę, zgaduje — łącznie ze mną. Z tym widać, na co się wyświetlasz, na jakich pozycjach i ile z tego jest warte zero.
Wypisuję frazy w strefie zdobywalnej. To zapytania z realnym popytem, na których siedzisz między piątą a dwudziestą pozycją. W moim portfelu takich fraz jest 134 i dają 27 553 wyświetlenia kwartalnie, z których prawie nikt nie klika. U pojedynczej firmy to zwykle kilkanaście do kilkudziesięciu.
Wybieramy wąski zestaw. Pięć do ośmiu fraz, które da się realnie doprowadzić do pierwszej trójki i które mają sens sprzedażowy. W małym mieście to znaczy również: odrzucamy frazy, które mają ładną nazwę i zerowy wolumen. Mówię wprost, których nie da się ruszyć i dlaczego.
Robotę wykonuję sam. Treść, struktura, dane strukturalne, wydajność, wizytówka w Mapach Google, linkowanie. Bez podwykonawców i bez przekazywania tematu dalej.
Efekt mierzymy w kliknięciach. Nie w pozycjach na zrzucie ekranu. Jeśli pozycja wzrosła, a kliknięć nie ma, mówię o tym zamiast pokazać ładniejszy wykres.
Z kim faktycznie konkurujesz w Radomsku
Wbrew pozorom nie z lokalnymi firmami. Sprawdziłem wyniki wyszukiwania dla miast tej wielkości w całym regionie — na frazach usługowych stoją tam głównie podstrony miastowe agencji ogólnopolskich z Poznania, Krakowa i Warszawy. Ten sam szablon powielony na kilkadziesiąt miast, z podmienioną nazwą miejscowości.
To ma dwie konsekwencje. Zła jest taka, że te domeny mają po kilkanaście lat historii i budżet na linki, więc trudno je zepchnąć wyłącznie treścią. Dobra jest taka, że żadna z tych stron nie zawiera niczego o Radomsku poza nazwą — bo autor nigdy tu nie był i nie ma jak napisać czegoś konkretnego.
W praktyce oznacza to, że strona firmy, która faktycznie tu działa, ma czym wygrać: zdjęciami z realizacji z okolicy, nazwami miejscowości, w których pracowała, konkretnym zakresem i cenami dopasowanymi do tego rynku. Tego szablon nie odtworzy. Trzeba to tylko na stronie umieścić, a większość lokalnych firm tego nie robi.
Ile to kosztuje
Rynkowe widełki na 2026 rok: pozycjonowanie lokalne 800–2 500 zł netto miesięcznie, jednorazowy audyt 500–5 000 zł, konsultacja 200–600 zł za godzinę. Prawie żadna agencja nie podaje u siebie tych liczb i odsyła do wyceny po zostawieniu namiarów.
- Audyt widoczności — 500zł netto, jednorazowo. Lista fraz z popytem, ile z nich siedzi w przedziale bez klikalności, i ocena, które da się doprowadzić do pierwszej trójki. Dokument jest Twój.
- Prowadzenie — od 1000zł netto miesięcznie, zakres po audycie.
- Pierwsza rozmowa — bezpłatnie, u Ciebie albo telefonicznie, bez oferty na siłę.
Rozliczam się przez Useme: dostajesz fakturę VAT wystawianą przez platformę i księgujesz ją standardowo w kosztach. Płatność jest zabezpieczona depozytem — środki trafiają na rachunek platformy przed startem prac. Bez umowy terminowej i bez okresu wypowiedzenia.
Kto to prowadzi
Sebastian Bergier, w branży od 2009 roku. Pracuję sam — rozmawiasz z osobą, która wykonuje pracę, nie z opiekunem klienta.
Na plus: nie ma warstwy pośredniej między ustaleniem a wykonaniem i nie ma na kogo zrzucić odpowiedzialności. Na minus: nie obsłużę trzydziestu klientów naraz i nie wezmę projektu, który wymaga równolegle SEO, kampanii reklamowych i programowania. Jeśli tego potrzebujesz, powiem to na pierwszej rozmowie. Więcej na stronie o mnie.
Najczęstsze pytania
Czy w takim mieście jak Radomsko pozycjonowanie ma w ogóle sens?
Ma, pod warunkiem że frazy są dobrane pod wolumen, a nie pod to, jak ładnie brzmią. W małym mieście łatwo wypozycjonować frazę, której nikt nie wpisuje — i wtedy pierwsze miejsce daje zero. Dlatego zaczynam od sprawdzenia, ile osób faktycznie szuka, zanim cokolwiek zaproponuję.
Ile trwa, zanim zobaczę efekt?
Z pozycji ósmej do pierwszej trójki zwykle sześć do dwunastu tygodni. Z trzydziestej — kilka miesięcy, a czasem taniej wychodzi zbudować stronę od nowa niż ratować starą. Powiem to po audycie, na Twoich danych.
Czy gwarantujesz pozycje?
Nie i nikt uczciwy nie może, bo nikt nie kontroluje algorytmu Google. Gwarantuję zakres pracy i pokazanie wyniku w kliknięciach, także wtedy, gdy wynik będzie słaby.
Obsługujesz też okoliczne miejscowości?
Tak — Pajęczno, Przedbórz, Kamieńsk, Kłomnice i cały powiat radomszczański. Poza tym pracuję w województwach łódzkim, śląskim i małopolskim, przy czym spotkania na miejscu proponuję tam, gdzie realnie dojeżdżam.
Skąd masz dane o innych firmach i czy moje też opublikujesz?
Z Google Search Console serwisów, które prowadzę, na podstawie umów dających mi dostęp. Publikuję wyłącznie zestawienia zbiorcze z minimum trzech serwisów, bez nazw, bez adresów stron i z pominięciem branż, w których reklama jest ograniczona. Twoje dane zobaczysz tylko Ty — a jeśli nie chcesz, żeby Twój serwis trafił nawet do puli zbiorczej, wystarczy powiedzieć. Zasady i same zestawienia są w dziale dane.
Co jeśli po audycie nie zdecyduję się na współpracę?
Audyt jest Twój. Możesz go wdrożyć sam, dać informatykowi albo zanieść gdzie indziej. Nie ma w nim haczyków ani celowo pominiętych informacji.
Zacznij od liczb
Napisz albo zadzwoń. Wystarczy adres strony i jedno zdanie o tym, co sprzedajesz. Powiem, ile osób w Radomsku i okolicy szuka miesięcznie Twojej usługi i gdzie w tych wynikach dziś jesteś. Jeśli stoisz dobrze — powiem to i na tym skończymy.